Byłam kiedyś tam gdzie Ty...
Też kiedyś myślałam, że Helicobacter, glista i lamblia to przyczyna mojego refluksu, zaparć, bólów brzucha i tego, że nie tolerowałam połowy jedzenia.
Wyleczyłam Helicobactera naturalnie. Wynik kontrolny ujemny, żołądek się uspokoił, zaczęłam więcej tolerować. Pomyślałam: jest, udało się!
A potem dolegliwości wróciły jak bumerang.
Zrobiłam badanie na pasożyty. Najpierw glista. Odrobaczyłam się skutecznie — i zero poprawy. Żołądek tylko bardziej obciążony, a we krwi pojawiły się nieprawidłowości.
Wzięłam się za lamblie, z nadzieją, że to będzie ten przełom. Nie był. Było gorzej.
A do tego wszystkiego doszło to najcięższe: poczucie, że już nigdy z tego nie wyjdę.